Konstytucja nie dla konserwatywnych liberałów
Na wstępie należałoby przypomnieć, że Konstytucja RP uchwalona 2 kwietnia 1997 roku była tworzona i nakierowana na wartości podzielane przede wszystkim przez socjaldemokratów. W składzie komisji konstytucyjnej przeważali przedstawiciele lewej strony sceny politycznej oraz centrum, taka także ukształtowała się koalicja uchwalająca Konstytucję. Prawicowe ugrupowania mogły jedynie liczyć na swoje alternatywne, stworzone we własnym zakresie, projekty. Nowa konstytucja stała się kompromisem pomiędzy socjalnymi aspiracjami jej głównych twórców i obawą przed odrzuceniem projektu przez społeczeństwo w referendum. Z jednej strony pozwoliło to na odniesienia do wiary chrześcijańskiej i stosunków z Kościołem, z drugiej zaowocowało pewnymi nieścisłościami aksjologicznymi czy nawet logicznymi.
Wady u samych podstaw
Pierwszym zarzutem wobec Konstytucji a w konsekwencji wobec podstawy ustrojowej RP jest stwierdzenie zawarte w art. 2 Konstytucji mówiące o urzeczywistniania przez RP zasady sprawiedliwości społecznej.
Zasada ta nakazuje organom państwa podejmowanie działań, które miałyby na celu zapewnienie zrealizowania owej społecznej sprawiedliwości. Problemem w pojęciu sprawiedliwości społecznej jest jego niedookreśloność. Rozumienie pojęcia sprawiedliwości społecznej może być bardzo szerokie. Inne jest rozumienie wywodzące się z doktryny marksizmu czy anarchizmu, inne przyjęte na gruncie poprzedniej ustawy zasadniczej z 1952 (której art. 5 pkt. 5 w redakcji z 1976 roku jest w części tożsamy z omawianym art. 2 obecnej konstytucji), a mające na celu wskazanie kierunku, który pozwoli pchnąć Polskę Ludową do stanu prawdziwego socjalizmu, do rozumienia bardziej elitarnego, który miałby motywować jednostki do bardziej wydajnego działania. Pojęciem sprawiedliwości społecznej posługuje się także Kościół Katolicki we własnym rozumieniu.
Pojęcie sprawiedliwości (nie tylko społecznej) łatwiej także zaliczyć do pojęć bardziej subiektywnych, niż obiektywnych, które mogłyby stać się podstawą działań organów państwa obowiązanych skądinąd do działania w granicach i na podstawie prawa. Sam problem zdefiniowania tego pojęcia powinien być sygnałem do nieumieszczania go w katalogu podstawowych zasad ustrojowych Rzeczypospolitej.
Formuła sprawiedliwości społecznej w Konstytucji RP daje prawo, a nawet nakłada obowiązek działania organów władzy publicznej w kierunku wyrównywania poziomu życia obywateli, odwoływania się do solidarności społecznej, wspierania jednostek słabszych oraz zapewniania obywatelom odpowiedniego standardu życia. Pozwala jednocześnie na szerokie wykorzystanie do tego celu prawa. Państwo sprawiedliwości społecznej wymaga od organów władzy państwowej szerokiej interwencji w procesy gospodarcze, tworzenia publicznych funduszy przeznaczanych na cele społeczne, zapewnienie wysokiego poziomu zabezpieczenia socjalnego obywateli. Choć wszelkie działania organów państwowych muszą charakteryzować się odpowiednią proporcjonalnością działań, to w każdej sytuacji, w której jednostki lub organizacje społeczne w jakikolwiek sposób nie są w stanie poradzić sobie z pewnym, istotnym problemem społecznym, obowiązane są działać w kierunku ich rozwiązania. Organy władzy państwowej nie mogą przyjąć taktyki innej niż aktywne włączenie się w rozwiązywanie danego problemu. Takie podejście rządzących do pojawiających się problemów społecznych czy gospodarczych jest sprzeczne z autonomią jednostki i wiarą w instytucje społeczne, takie jak rodzina. Nakaz wyrażony w Konstytucji pozbawia jednostki czy szersze organizacje złożone z tych jednostek, szansy na samodzielne przezwyciężenie problemów rodzących się na społecznym czy też ekonomicznym gruncie.
Z tych powodów oczywista wydaje się konieczność zgłoszenia propozycji zmian dotyczących tej normy, która — choć sama nie może być podstawą roszczeń obywateli wobec państwa — rzutuje na wydźwięk innych zasad określonych w Konstytucji.
Wolność działalności gospodarczej i „społeczna gospodarka rynkowa”
Konstytucyjny model gospodarczy jest drugim powodem, dla których Konstytucja nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom konserwatywnych liberałów. Choć ochrona własności prywatnej została umieszczona w Konstytucji, to dotyczy ona w sposób pełny jedynie prawa do jej posiadania. W przypadku rozporządzania tą własnością w postaci działalności gospodarczej ochrona nie jest już taka mocna.
Konstytucja opiera system gospodarczy RP na „społecznej gospodarce rynkowej”, co jest najprawdopodobniej jedynym takim zapisem ze wszystkich konstytucji istniejących w świecie. Idea „społecznej gospodarki rynkowej” pochodzi z ekonomicznej doktryny ordoliberalizmu wypracowanej po II wojnie światowej w RFN. „Społeczna gospodarka rynkowa” choć stała się produktem eksportowym do Polski nie zyskała w Niemczech konstytucyjnej rangi. Ustrojodawca, pragnąc się zabezpieczyć przed niedookreślonością tego terminu, wskazał, że jego elementami są wolność działalności gospodarczej, własność prywatna, solidarność, dialog i współpraca partnerów społecznych. Wolność działalności gospodarczej nie jest jednak zbyt wysoko ceniona w Konstytucji. Stoi ona niżej niż inne wolności i prawa obywatelskie. Wolność działalności gospodarczej można ograniczyć także na podstawie rozporządzeń, gdy dla ograniczenia innych praw i wolności wymagana jest forma ustawy. Szerszy pozostaje także katalog podstaw ingerencji. Niewątpliwie taka sytuacja ułatwia organom władzy państwowej wpływanie na działania przedsiębiorców nie tylko na płaszczyźnie władzy ustawodawczej, ale także wykonawczej. „Społeczna gospodarka rynkowa” jest więc gospodarką, na którą państwo oddziałuje bardzo mocno. Zasada wolności działalności gospodarczej staje się de facto jedynie deklaracją, o której organy państwa przypominają sobie, gdy kończą się środki prawne wpływania na gospodarkę.
Oczekujemy głębszych zmian
Z powyższych powodów konserwatywni liberałowie powinni oczekiwać głębszych zmian ustrojowych, które będą wpływać na odejście od koncepcji państwa socjalnego i nie ograniczą się wyłącznie do schematu sprawowania władzy. Zgłaszane zastrzeżenia mają jedynie charakter sygnalizujący i na pewno nie wyczerpują wszystkich możliwych kwestii. Poza podstawowymi zasadami ustrojowymi w Konstytucji znajduje się szereg przepisów nadających obywatelom prawa socjalne, które w oczach konserwatywnych liberałów również idą zbyt daleko. To jest jednak temat na inną rozprawę.
Karol Sala
Napisz komentarz
Pola wymagane oznaczone są *.
Posts: 2
Reply #1 on : Thu April 22, 2010, 00:01:59


Posts: 2
Reply #2 on : Thu April 22, 2010, 00:04:36