Kossakowska: Zbieracz burz, tom I - recenzja
Po kilku latach przerwy od tematyki poruszanej w wyżej wymienionych utworach autorka wraca do bohaterów swoich najpopularniejszych dzieł. Pierwszy tom „Zbieracza burz”, który ukazał się w połowie lutego bieżącego roku jest kontynuacją wydarzeń opisanych w „Siewcy wiatru”. Akcja powieści zaczyna się od przysłowiowego trzęsienia ziemi. Daimon Frey, Abaddon, Anioł Zagłady usłyszał głos Pana, który nakazuje mu zniszczyć Ziemię. Konsekwencją tego czynu ma być nadejście Dni Ostatecznych. Daimon jest przekonany, że usłyszał rozkaz Boga, natomiast pozostali archaniołowie, szczególnie Gabriel i Michał, mają co do tego wielkie wątpliwości. Rozpoczyna się gra o wysoką stawkę, od wyniku zależy los ludzi, jak i samego Królestwa.
Powieść Kossakowskiej czyta się dobrze, czytelnik z uśmiechem na ustach wita znanych i lubianych bohaterów. Język autorki powoduje, że lektura jest przyjemna. Pojawia się jednak kilka problemów. Po lekturze „Zbieracza burz”, w chwili gdy odkładamy książkę na półkę zapominamy o tym, co przeczytaliśmy. Powieść nie powoduje już takich emocji jak „Siewca wiatru” czy opowiadania z tomu „Żarna niebios”. Wydarzenia snują się dość leniwie, wydaje mi się, że można było skondensować akcję niniejszego tomu do około 220 stron bez żadnej szkody dla przedstawianych wydarzeń. Oszalały Daimon Frey budzi raczej politowanie, a intryga polityczna snuta przez Gabriela jest kopią zachowań z poprzedniej powieści anielskiej. Dostajemy produkt na zasadzie „Podobają się wam melodie, które już słyszeliście? Dostaniecie więc kolejną”. Biegłość pisarska Kossakowskiej tuszuje ewidentne braki fabularne powieści. Drażniące jest rozbuchanie treści do dwóch tomów, bo biorąc pod uwagę to, co napisałem powyżej, podejrzewam, że 2 tomy po 350 stron można by ograniczyć do jednotomowej powieści o objętości około 450 stron. Może piszę te słowa na wyrost, gdyż mamy do czynienia tylko z pierwszym tomem, ale przewiduję na podstawie kilku tysięcy przeczytanych w swym życiu książek. Wadą „Zbieracza burz” jest też znikome dawkowanie humoru, który rozjaśniał mroczniejsze fragmenty „Siewcy wiatru”.
Świat przedstawiony przez pisarkę również nie jest już zaskoczeniem. Komplementarny świat dokładnie opisany w „Siewcy wiatru” i wcześniejszych opowiadaniach potrafił zauroczyć. Teraz Kossakowska wnosi niewiele nowych elementów. Dostajemy po prostu kopię poprzedniej powieści, a jak dobrze wiemy, kopie nie dorównują oryginałowi. To, co w poprzedniej powieści było atutem, czyli wykorzystanie jako źródeł do opisu życia aniołów nie tylko Biblii, ale też bogatej literatury apokryficznej i wyobraźni autorki, dziś jest już tylko powtórzeniem.
Reasumując, muszę stwierdzić, że Kossakowska przechodzi kryzys. Już „Ruda sfora” była utworem pękniętym. Świetny początek zakończony dość przewidywalnym zakończeniem. Czterotomowa seria „Upiór południa” była nijaką, moim zdaniem, wycieczką w regiony horroru, nie dorastającą do pięt tomowi „Księga jesiennych demonów” Jarosława Grzędowicza (prywatnie męża autorki). Pierwszy tom „Zbieracza burz” to solidne rzemiosło. Sprawnie napisana technicznie książka, która jednak nie jest w stanie zagościć na dłużej w sercu czytelnika. Zastanawiam się też nad jednym. Mimo, że „Zbieracza burz” można czytać w oderwaniu od poprzednich pozycji z cyklu anielskiego stanowi on kontynuację tegoż. Tylko, że na tle zarówno opowiadań, jak i „Siewcy wiatru” nowa powieść Kossakowskiej wypada dość blado. Czytelnikom nie znającym dokonań autorki polecam sięgnięcie po inne jej dzieła, przede wszystkim „Siewcę wiatru” i bardzo dobry postapokaliptyczny „Zakon Krańca Świata”. Miłośnicy talentu pisarki i tak sięgną po jej najnowszą powieść. Nie będzie to jednak spełnienie polegającego na sięgnięcia literackiego Raju.
A może drugi to zmieni ocenę całości? Mam nadzieję, że tak się stanie.
Maja Lidia Kossakowska
Zbieracz burz, tom 1
data wydania: luty 2010
ISBN-13: 978-83-7574-170-4
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 352
Michał Wolski
Napisz komentarz
Pola wymagane oznaczone są *.
Posts: 3
Reply #2 on : Thu April 22, 2010, 12:05:43
Posts: 3
Reply #1 on : Wed April 21, 2010, 23:30:52


Posts: 3
Reply #3 on : Sun April 25, 2010, 21:38:59